GamblingXpert

Darmowe Gry Hazardowe Poker

autor:

Kompletnie nieprzygotowany, zupełnie nie wiedząc, co robić, usiadłem do napisania tego tekstu. Nie ma w nim jednej dominującej myśli. Wręcz przeciwnie, sam jest myślą dominującą – bo oto zapisuję myśli tak, jak przychodzą do głowy. Jedyny wyjątek robię dla sformułowania darmowe gry hazardowe poker bo to ono wyznacza kierunki myślenia i rozwoju w tym tekście (jeśli jakikolwiek rozwój nastąpi).

Aby napisać w ogóle coś o czymś, o czymkolwiek tak naprawdę, spróbuje opisać swoje najbliższe otoczenie. Siedzę na łące, wokół mnie pachnie trawa – pachnie tak apetycznie, że rozumiem już, dlaczego zwierzęta ją jedzą. Dookoła mnie baraszkuję mały kundelek z równie małym kociakiem. Radośnie się przewalają po trawie i ani im w głowie atakować się wzajemnie. Nade mną – piękne, czyste niebo, trochę zachmurzone, ale racjonalnie, że tak powiem, to znaczy w taki sposób, że nie przeszkadza to nikomu w niczym: ani zwierzakom w ich radosnej zabawie, ani mnie w relaksowaniu się i kontemplacji prostego piękna przyrody.

Nieprawda. Przecież lato już było. Jak mogę oszukiwać sam siebie i jeszcze, że tak powiem, pisać o tym na głos? To tak jakby darmowe gry hazardowe poker próbować na siłę wepchnąć do słoika pełnego już innych rzeczy. Tak się nie da. Ja nie siedzę na pachnącej zielenią łące, słońce schowało się kilka godzin temu a kot i pies zazwyczaj na siebie syczą i warczą zamiast rozkosznie baraszkować. Czyżby zatem przyszło mi pisać już do końca tekstu wyłącznie o darmowych grach hazardowych pokerze i o niczym więcej? Trudno mi to sobie wyobrazić. Spróbuję może raz jeszcze opisać swoje najbliższe otoczenie, tym razem już jednak w zgodzie z faktycznym stanem rzeczy, na ile to będzie możliwe. Otóż siedzę w ciasnym mieszkanku na Kazimierzu. Mieszkanku, na wynajem którego w zasadzie mnie nie stać – ale trudno, żyję na granicy opłacalności w ogóle, nie mogę więc się wzruszać czy też denerwować każdym z ponoszonych przeze mnie kosztów. Na rozkładanym stoliczku nad udami spoczywa laptop. Ja sam siedzę w wygodnej choć niezdrowej pozycji na wysiedzianej kanapie. Tuż obok mnie zasnął kot. Kot ma nieco ponad rok, wabi się (czy może lepiej powiedzieć w przypadku kotów, że się nazywa...) Jasiu, nie ma jednego oka i chyba jest trochę opóźniony w rozwoju. Nie mam żadnych konkretnych przemyśleń na ten temat, ale mam taką dziwną intuicję, wydaje mi się, że słuszną. Drugi kot – kotka – Krystyna zasnęła na grubych tomach poezji zebranej licznych polskich poetów. Zza uchylonego okna słychać przejeżdżające pociągi. Ze ściany wesoło zerka ku mnie grzyb. Zamieszkało ich tu kilka, jakby rodziny, które dążą do tego, żeby spotkać się ze sobą nawzajem. Nie zamierzam z tym nic robić. Ściana, na której mieszkają, to ściana wychodząca na podwórze. W czasie deszczów grzybki jakby intensywniej ze mną mieszkają, takie mam wrażenie. Ale ponieważ za naprawdę niedługi czas będę się wyprowadzać (a przynajmniej taki jest plan), olewam sprawę. Oczywiście nie olewam dosłownie, to by tylko spowodowało rozrost grzybni. Robię to metaforycznie, podobnie jak metaforą jest to przywoływane przeze mnie nieustannie i z uporem godnym być może lepszej sprawy hasło darmowe gry hazardowe poker – prawda? W mieszkanku jest jedno łóżko, jedno fajne biurko (chciałbym je ze sobą wziąć, gdy będę się wynosił, krzesło na kółkach, karton w roli szafy, gitara, dwie półki na książki zawalone książkami do granic niemożliwości. No i trochę bardziej lub mniej osobistych drobiazgów, jak lampka na biurko, walizki podróżne, trochę ciuchów, jakiś szlafrok, takie tam. Nie ma w tym mieszkaniu napisu na ścianie, który ogłaszałby, że gdzieś tu schowana jest darmowa gra hazardowa poker czy jeszcze inne rzeczy. Mieszkam sobie prosto, skromnie, bez szaleństw – ale wyposażony we wszystko, co w moim rozumieniu jest niezbędne do życia. Na tych dwudziestu kilku metrach kwadratowych urządziłem sobie żyjnię jak się patrzy. Mieszkam w zasadzie w centrum miasta, wszędzie mam blisko, rzadko poruszam się tramwajami – no samo szczęście! Niewiele więcej można by chyba chcieć od życia, w każdym razie ja nie chcę więcej na pewno. No, może tylko trochę więcej zarabiać. A i to przede wszystkim po to, żeby móc częściej mieć na wyciągnięcie ręki darmowe gry hazardowe poker – one bowiem co prawda są za darmo, ale hazard na darmowych grach nie może się skończyć, wiadomo. Wiadomo a zatem nikt absolutnie by sobie nie życzył takiego końca.

A że szczęście nie może być budowane wyłącznie na pieniądzach, mam niedaleko kilka sklepów, w tym dwa całodobowe, jeden ogólnospożywczy, drugi – z alkoholem i papierosami. Zatem choćby było nie wiem jak trudno, wystarczy przejść się kawałek w wiadomym kierunku i już wszystkie niezbędności życiowe można zaspokoić. W drugą stronę zaś, wystarczy kawałeczek podejść, mam wielkopowierzchniową galerię handlową, chyba jedną z najfajniejszych w tym mieście. Co prawda darmowe gry hazardowe poker nie są tam dostępne, ale jest i kino, i sklepy z przyborami dla zwierząt (a to dla mnie istotne), i jakieś restauracje, gdybym miał ochotę na lepszy obiad.

Brzmię chyba trochę jak hedonista, ale to nie do końca moja wina. Zasadniczą przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że muszę dokończyć niniejszy tekst poświęcony darmowym grom hazardowym oraz pokerowi a jednocześnie nie chcę, żeby był on temu poświęcony, bo prawdę mówiąc kiepsko się na tym temacie znam. Trochę więc plotę od rzeczy, trochę ćwiczę technikę pisania (nigdy nie wiadomo, kiedy się przydać może, czyż nie?) - no, wszystkiego po trochu.

Myślę, że to już czas, by powoli z tym tekstem lądować. Robię się głodny a czeka mnie samodzielne przygotowanie obiadokolacji mimo późnej pory. Dziś same warzywa – sklepy już zamknięte, zresztą w niedzielny wieczór trudno o smaczną i w miarę świeżą wędlinę, to, co jest dostępne to raczej przede wszystkim piątkowe i sobotnie niedobitki. Aż tak bardzo nie mam ochoty na mięso, by się na nie rzucać. Zresztą – warzywa będą po prostu lżejsze a dziś już późna pora, rano z kolei muszę dosyć wcześnie wstać zatem ciężki posiłek, przez który być może nie mógłbym zasnąć, jest zdecydowanie niewskazany. Spróbuję zrobić sobie coś lekkiego i pożywnego jednocześnie.

Będę zatem kończył tę krótka opowieść o wszystkim po trochu i o niczym jednocześnie. Mam nadzieję, że nie była ona zbyt nudna, mimo że tytułowy bohater pojawił się ledwie kilka razy. Pozostaję z nadzieją, że nie sprowadziłem na moich czytelników depresji. Idę jeść.

[Edytuj artykuł]

opublikowano: 06/10/2015 13:00

Najnowsze artykuły w tej kategorii:

Graj teraz!